Przeglądane przez
Kategoria: Opowiadania z oślej ławki

Rozdział 14. Teatr – jestem aktorem życia

Rozdział 14. Teatr – jestem aktorem życia

Teatr to ucieczka przed realizmem dnia codziennego. Jeśli coś nam się nie podoba, to powinniśmy z tym walczyć – tak mówi Osioł. Ona zaś, zamiast walczyć, unika problemu. Wycieczka w świat teatralnej fikcji to wentyl bezpieczeństwa. Może skuteczny, ale to tylko ucieczka. Moja żona zwiała do dżungli, Magdalena w objęcia sztuki, a ja właśnie zatrzymałem się.

Rozdział 13. Zamęczyć stres

Rozdział 13. Zamęczyć stres

Dziewczyna, z zaciekawieniem w głosie zapytała, co mi się przydarzyło. Patrząc prosto w błękitne, ładne oczy stwierdziłem, że mój przyjaciel skonstruował wehikuł czasu. Przez pomyłkę przenieśliśmy się do epoki kamienia łupanego. Tam, wraz z innymi jaskiniowcami polowałem na tura, walczyłem z wrogim plemieniem, któremu zachciało się naszych kobiet, a co najważniejsze…

Rozdział 12. Prezent od żony i początek pojedynku z klonem

Rozdział 12. Prezent od żony i początek pojedynku z klonem

Pojawiał się prawnik, pełnomocnik mojej żony, która zniknęła gdzieś w amazońskiej puszczy ponad miesiąc temu. Co pewien czas dawała znak życia w postaci krótkiej rozmowy telefonicznej z córką bądź synem, ale do mnie nie odezwała się w ogóle. To,co usłyszałem, wprawiło mnie w osłupienie.

Rozdział 11. Jałowy jak pustynia i pusty jak bęben oraz trzy mózgi służące przyjemnym doznaniom

Rozdział 11. Jałowy jak pustynia i pusty jak bęben oraz trzy mózgi służące przyjemnym doznaniom

Osioł doradził mi, żebym znalazł coś, czym się zajmę – to musi być dla mnie istotne. Ważne na tyle, abym wypełnił tym pustkę po wyrzuconych niedawno bublach. Zaproponował, że mógłbym spróbować swoich aktorskich sił w amatorskim teatrze. Wzruszyłem ramionami. Po przygodzie z bieganiem nago po ulicy, siedzeniem na pryzmie gnoju i noclegu w chlewni, bycie aktorem – amatorem wydało mi się przysłowiową łatwizną.

Rozdział 10. Księga Hioba i nowe podejście do życia

Rozdział 10. Księga Hioba i nowe podejście do życia

Przejście przez podwórze i kolejne, konieczne czynności były nie lada wyzwaniem. Udało mi się. Gorzej było z drogą powrotną. Doszedłem do chlewa, skąd dało się słyszeć ciche chrząkanie najedzonych świń, kiedy koordynacja moich ruchów uległa nagłemu pogorszeniu. Aby utrzymać równowagę, złapałem za drzwi gospodarczego pomieszczenia.

Rozdział 9. Księga Hioba i bycie rolnikiem przez weekend

Rozdział 9. Księga Hioba i bycie rolnikiem przez weekend

Oto znalazłem się w dziwnej, wprost absurdalnej sytuacji. Jako dobrze zarabiający, mający wysokie stanowisko w korporacji fachowiec, mam teraz gonić za kurczakiem, aby go uśmiercić. Może lepiej pojechać do sklepu i kupić… cokolwiek do jedzenia? Dobrze, że nie można jeść wieprzowiny… taka 200 kilogramowa świnia, co prawda nie ma piór, ale ryj ma wielki jak małe wiadro.

Rozdział 8. Najważniejszy punkt dnia

Rozdział 8. Najważniejszy punkt dnia

Zapragnąłem złamać swoje, ledwie co kiełkujące zasady i zrobić coś na przekór sobie, a przy okazji na przekór zarozumiałemu Osłowi. Pierwsze, co mi przyszło na myśl, to pójść do najbliższego baru i zamówić schabowego w panierce, ziemniaki ze skwarkami i zasmażaną kapustę. Popić to wszystko piwem i poczuć cudowne uczucie sytości.

Rozdział 7. Niczego nie musisz (krezusie)

Rozdział 7. Niczego nie musisz (krezusie)

Osioł powiedział mi, że nie mogę dalej żyć tak, jak żyję. Będąc zamkniętym w skorupie jak małża, nic nie zobaczę, ale otwarcie się w mętnej wodzie może doprowadzić do tego, że zostanę pożarty, a i tak nawet nie zobaczę drapieżnika, który zafunduje sobie kilkudniową niestrawność.

Rozdział 6. Pierwsza lekcja i nieco ekshibicjonizmu

Rozdział 6. Pierwsza lekcja i nieco ekshibicjonizmu

Moja praca, kariera, starania i związane z tym wyrzeczenia są niewiele warte. Robię to wszystko ze strachu. Zapewniam sobie potrzebę bezpieczeństwa i tyle. Na poprzednim spotkaniu już mi wspominał, że jestem jak przysłowiowy korposzczur. Biegam od leja do leja po wybuchach tych, którzy popękali (czyli nie udało im się) pędząc w kierunku bezsensu.