Przeglądane przez
Kategoria: Dorastanie w epoce PRL-u

Studnia w lesie i czereśniowy sad

Studnia w lesie i czereśniowy sad

Potrzebowałem pomocy z zewnątrz W epoce, w której nie było telefonów komórkowych, nie było to zadanie łatwe. Początkowo chciałem rozpalić ognisko i dawać dymne znaki (za radą Wiesia), ale nie miałem pomysłu jak je wysyłać. SOS: trzy kropki, trzy kreski i trzy kropki.

Preparaty biologiczne i wątpliwy zapach formaliny

Preparaty biologiczne i wątpliwy zapach formaliny

Nauczycielka niedosłyszała i wzrok także miała słaby. Nie zauważyła zdemolowanej szafy z preparatami, jak i wybitej szyby w oknie. Usiała za biurkiem i zaczęła wywód o ropuchach. Zmysłem, który u niej jednakże funkcjonował całkiem poprawnie, był węch. Wąskie nozdrza zwężały się i rozszerzały na przemian. Monolog o ropuchach zawiesiła w pół zdania. Zmarszczyła brwi i zamyśliła się głęboko, z pewnością próbując znaleźć odpowiedź dotyczącą niemiłej woni.