XXXIV. JAK ZAISTNIEĆ NIE BĘDĄC ZNAJOMYM KRÓLIKA

XXXIV. JAK ZAISTNIEĆ NIE BĘDĄC ZNAJOMYM KRÓLIKA

Jak zaistnieć nie będąc znajomym królika i czy warto?

Aby spontanicznie zaistnieć nie będąc „znajomym królika”, należy mieć więcej szczęścia od tych nielicznych, którzy wygrali w lotto, bądź innej grze tego typu. Nawet, jeśli twój produkt jest dobry, doceniony przez dziesiątki znajomych, nie przebijesz się z nim tak łatwo, bowiem ów królik, tak naprawdę jest pilnującym swojego terytorium drapieżnikiem.

To właśnie on wyznacza trendy i jedyne co możesz, to być gdzieś w gronie podobnych sobie i starać się naśladować „mistrza”. Rozpędzony, podziwiany i dowartościowany przez publiczność królik, nadęty jest dumą do granic możliwości. On nie obawia się twojego dzieła, nie dorastasz mu bowiem do pięt. On nie ma czasu, aby choć przez chwilę spojrzeć na cokolwiek, co nie jest jego i co jego nie dotyczy. On jest na szczycie, a ty gdzieś w środku piramidy (na samym spodzie jest „bylejakość, ale tym, niskim poziomie o jakimkolwiek produkcie nie może być mowy). Tak więc, „królik”, nie znajdzie dla ciebie czasu.

W ten sposób setki, a może tysiące, czy nawet miliony świetnych dzieł i produktów nie ujrzało światła dziennego. Tysiące, a pewnie miliony genialnych wykonawców nie wyszło poza szkolną świetlicę i tyle samo potencjalnych prekursorów nauki ugrzęzło w okowach edukacji – bo tam ich miejsce i już.

Aby zrobić dobrego śledzia, należy dobrego śledzia kupić – kiedyś już o tym wspominałem. Aby osiągnąć cel, także należy dobrego śledzia kupić, przyrządzić go z tartymi jabłkami, słodką cebulką i kwaśną śmietanką, z odrobiną soli i grubo mielonego pieprzu. Doskonałe danie gotowe.

Jeżeli chcesz się przebić przez wielowarstwową barierę wynikającej z wszechobecnej niechęci, musisz stać się groźny dla innych, konkurencyjny, niebezpieczny. Kiedy zaczną się obawiać, że zabierzesz im publiczność (albo klientów), zaczną cię szanować. Małych nadal będą deptać, ale z silnym najpierw podejmą próbę negocjacji, ułożenia się. Po co tracić energię na niebezpiecznego rywala i tym samym osłabiać samego siebie? Koegzystencja jest lepsza, bo zmniejsza ryzyko utraty tego, co otrzymują mający władzę.

Jak to zrobić? Bitwy wygrywają dowódcy, którzy są dobrymi strategami. Muszą przy tym dysponować wyszkoloną armią.

Jeżeli będziesz pracował mądrze, wytrwale i twoje zaangażowanie nie będzie słabło, masz szansę an to, aby na przekór królikowi, zaistnieć. Wówczas sam będziesz miał szansę na to, aby stać się królikiem, albo nawet lisem, który królika pożre.

Nasz los jest wpisany w łańcuch pokarmowy – albo pożerasz, bądź też jesteś pożerany. Nie ma innej alternatywy dla krwiożerczych drapieżców jakimi są ludzie. Cały świat ożywiony, to ciągła uczta. Jedni jedzą do sytości, inni ledwie zaspokajają głód, jeszcze inni (najliczniejsi), są materiałem konsumpcyjnym.

Jeżeli chcesz zaistnieć, nie masz innego wyjścia, musisz stać się bezwzględnym (a przy tym grzecznym) drapieżcą. Musisz pozagryzać swoich rywali i ogłosić się królem. Musisz zrobić to sam, z premedytacją, jako efekt doskonale przygotowanego planu. Nikt inny za ciebie tego nie zrobi. Czym bardziej będziesz wyrafinowany i bezwzględny, tym będziesz miał większe szanse powodzenia. O ile ci się uda stanąć na szczycie piramidy, będziesz mógł przyjąć nowy pseudonim: bandyta. To jednak brzmi źle, dlatego też nazwiesz się inaczej… na przykład „królik angorski”. Pamiętaj jednak, koncentruj się na sobie, stań się od innych lepszy – nie trać czasu i energii na osłabiane rywali w sposób bezpośredni – nie możesz nikogo krzywdzić.

Nikt nie pamięta przegranych. Oklaski dla zwycięzcy zawsze są głośne, choć często fałszywe. Nie zapomnij o tym. Swoich przeciwników eliminuj i rób to bezwzględnie. Jak? – ucieknij im poprzez swoją klasę, to wystarczy, aby sami się pogubili. Znajomym nie ufaj, a tych, którzy podadzą się za przyjaciół, strzeż się jak ognia.

Pełen mocy i różnorakich zabezpieczeń będziesz osamotniony. Nieszczęśliwy. Zwycięzca bez radości. Jako ostatni z łańcucha pokarmowego nie rozsmakujesz się w perlistym, spontanicznym śmiechu, ani też w przytuleniu do piersi kogoś kochanego. Nie ma na to najmniejszej nawet szansy.

A zatem, czy warto stać się drapieżnym królikiem, który jest samotny, z popiołem ze spalonych radości na dnie swojej mocno przybrudzonej duszy? Może lepiej śmiać się perliście, robić wszystko spontanicznie i wraz z przyjaciółmi bawić się życiem (pozostając w środku figury zwanej piramidą)?

Wielcy tego świata ślepo dążą do władzy. Pamiętaj, że władza jest po to, aby osiągać postawione sobie cele i nie jest celem samym w sobie. Zaakcentowanie takiego stanu rzeczy jest niełatwe, ale konieczne, aby z czystym sumieniem położyć zmęczoną głowę na świeżo wykrochmaloną poduszkę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *